Alltar

Kuchnia

czwartek

Nakrywa do stołu w czwartek. Pisze o talerzach, chlebie i gościach, którzy zostają za długo.

Alltar jest pismem o nakryciu. Wychodzi, kiedy mam coś do powiedzenia o talerzu, o chlebie albo o krześle, które zostało za blisko blatu. Nie wydaję dań i nie przyjmuję stolików. W czwartek nakrywam u siebie, a potem zapisuję, co zostało na obrusie.

Nazwa jest krótka, żeby zmieściła się nad linią, jak nagłówek na karcie. Pod spodem idą notatki. Jedne dzieją się, kiedy goście jeszcze siedzą. Inne rano, kiedy sól zdążyła zbrylić się w miseczce. Piszę w pierwszej osobie, bo stół, o którym mówię, stoi w moim mieszkaniu.

Jeśli szukasz przepisu z miarami, tu go nie będzie. Zostają przedmioty: widelec, świeca, miska, resztka, która następnego dnia jest obiadem. Tyle wystarcza na kartę. Kuchnia w tym piśmie jest miejscem, gdzie kraję chleb i zlewam zupę, zanim wyniosę ją tam, gdzie się rozmawia.